RESTAURANTS IN POMORSKIE

THE FAT DUCK – TŁUSTA KACZKA

CZYTAJ W JĘZYKU POLSKIM

TŁUSTA KACZKA – THE FAT DUCK

The Tłusta Kaczka (Fat Duck) is a restaurant undoubtedly worth visiting when in the Tricity – not only for the exceptionally exquisite Polish cuisine it offers or delicious sourdough bread baked on the spot but also for the interior with interesting décor ideas and a unique ambience. Located near Klif shopping centre in Gdynia, the restaurant can be an excellent place to unwind after shopping. But any occasion is good to visit the Tłusta Kaczka, and everyone who has been there at least once knows this.

The dominant motif in the restaurant’s décor is wood in its natural form. Yet, cosy as it is, the interior does not resemble a folksy cottage at all. It is modern space, somewhat eclectic and sophisticated. There are natural birch stakes there, making up an openwork wall, but there are also designer deer heads made of wooden tiles. What strikes a guest first is certainly the smell of burnt wood coming from the fireplace. This extraordinary atmosphere prevents you from leaving the restaurant too quickly, for it must be admitted that this interesting space can make you feel better than at home.

Head Chef Tomasz Mrozik is a keen enthusiast of Polish cuisine, who can select what is best from it and prepare it in his own splendid way. His dishes are remarkably aromatic; they abound in interesting herb compositions and well-matched combinations of ingredients. We  couldn’t wait to taste the effects of his passion.

As usual, we began from an appetizer. Our choice was slices of roasted beet with goat cheese flakes, pickled chanterelles, pattypan squash, orchid petals, and extra-virgin olive oil powder. The recently trendy combination of baked potato and goat cheese may seem banally simple to prepare, but only real masters of cooking are able to make it a masterpiece. Chefs at the Tłusta Kaczka definitely are masters.  The sweetness of perfectly sliced and roasted beet splendidly merges with the salty taste of goat cheese. Accompanied by pickled chanterelles, pattypan squash, and orchid petals as trimmings, true poetry of flavours comes into being.

After this interesting taste composition, we felt like traditional Pomeranian flavours. We decided to give a try to a herring appetizer. The thing about pickled herring is that it feels good both in dry and in sweet company. The classic combination is herring with apples. At the Tłusta Kaczka, it is offered in a somewhat modernized version: marinated in home-made apple vinegar with thyme and apples, served over apple jelly with horseradish mousse, young potato crisps, and pickled cucumber sherbet. One thought comes to our minds after eating: absolute balance of flavours – perfectly sweet, lightly sour, properly salty, and gently spicy.

We were also delighted by sorrel and nettle cream soup. Actually, we remember what mother used to tell us from the times we were little: whatever is green is healthy. And tasty, too, let us add. This is by no means a usual soup, and the sous vide egg gives the cream a wonderful velvety taste.

It was difficult to decide on the main course, since all the items in the menu seemed delicious. We chose smoked duck breast with polenta, accompanied by strawberries, beetroot and fricassee of duck offal, raspberries, balsamic vinegar and green pepper This dish will be a first-rate delicacy for all enthusiasts of duck meat and its taste will leave a lasting memory. The delicious meat matched the sweetness of strawberries and raspberries very well, while balsamic vinegar and green pepper added character and piquancy to the entire dish.

The next main course proposal that we gave a try to was glazed pork cheeks sous vide (which means cooked in vacuum conditions), corned and boiled tongues on a bed of young cabbage and bacon fricassee, served with potato cake. This choice was hinted to us by the head chef, and it was definitely the right decision. Cheek meat was unbelievably delicate: it melted in the mouth. Potato cake in this case also turned out to be a delicious side dish – and we wholeheartedly recommend it to those who think that the potato is a dull vegetable. One couldn’t be more wrong.

There are people whose favourite part of a meal is dessert. Even though we value sweet and dry flavours alike, we always wait for this moment with the impatience of a child on our faces. If you like white chocolate, you must  try the mousse they serve here. White chocolate and vanilla mousse with raspberries and roasted white chocolate ice cream is sheer white-chocolate ecstasy! Its sweetness is wonderfully counterpointed by the sour taste of raspberries.

After this visit to the Tłusta Kaczka Restaurant we feel relaxed. They have good food and ambience. What more could one want form an excellent restaurant?

Slices of roasted beet with goat cheese flakes, pickled chanterelles, pattypan squash, orchid petals, and extra-virgin olive oil powder – 18 PLN
Sorrel and young nettle cream soup with young wood sorrel  and sous vide egg – 17 PLN
Smoked duck breast with polenta, strawberries, beetroot, and fricassee of duck offal, raspberries, balsamic vinegar, and green pepper – 48 PLN
Glazed pork cheeks sous vide, corned and boiled tongues on a bed of young cabbage and bacon fricassee, served with potato cake – 36 PLN
Herring marinated in home-made apple vinegar with thyme and apples, served over apple jelly with horseradish mousse, young potato crisps, and pickled cucumber sherbet – 24 PLN
White chocolate and vanilla mousse with raspberries and roasted white chocolate ice cream – 18 PLN

Text and photos: Joanna Ogórek

Kliknij poniżej by przeczytać tekst w języku polskim

TŁUSTA KACZKA

Tłusta Kaczka to restauracja, którą bez wątpienia będąc w Trójmieście należy odwiedzić. Nie tylko ze względu na polską kuchnię, którą oferuje w wyjątkowo wybornym wydaniu, wypiekany na miejscu pyszny chleb na zakwasie, ale również ze względu na wnętrze, które zaprojektowane według ciekawego zamysłu, tworzy niepowtarzalny klimat. Zlokalizowana nieopodal centrum handlowego Klif w Gdyni, może stanowić świetną odskocznię po zakupach. Jednak każda okazja jest dobra by odwiedzić Tłustą Kaczkę i ten kto tam był choć raz, na pewno się o tym przekonał.

Dominującym motywem w tym wnętrzu jest drewno w swojej naturalnej formie. Jednak przestrzeń ta, choć przytulna, nie ma w sobie nic z przaśnej chatki. To przestrzeń nowoczesna, nieco eklektyczna i wysmakowana. Mamy tam naturalne paliki brzozy, tworzące ażurową ściankę, ale i designerskie głowy jeleni wykonane z drewnianych płytek. To, co jako pierwsze uderza gościa restauracji, to z pewnością zapach palonego drewna, który wydobywa się z kominka. Ten niezwykły klimat nie pozwala zbyt szybko opuścić restauracji, bo trzeba przyznać, że w tej ciekawej przestrzeni można poczuć się lepiej niż w domu.

Szef kuchni Tomasz Mrozik to zapalony pasjonat polskiej kuchni, który potrafi wybrać z niej to, co najlepsze i przygotować na swój doskonały sposób. Jego dania są niezwykle aromatyczne, nie brakuje w nich ciekawych kompozycji ziół i trafnych zestawień składników. Z wielką niecierpliwością czekaliśmy aż poznamy owoce jego pasji.

Tradycyjne zaczęliśmy od przystawki. Zdecydowaliśmy się na plastry pieczonego buraka z płatkami koziego sera, marynowanymi kurkami, patisonem,  płatkami storczyka i pudrem z oliwy ekstra virgin. Modne ostatnio zestawienie pieczonego buraka i koziego sera, choć z pozoru wydaje się banalnie proste, dobrze wychodzi tylko mistrzom kuchni. Kucharze z Tłustej Kaczki bez wątpienia do nich należą.  Słodycz idealnie skrojonego i wypieczonego buraka doskonale przenika się ze słonym smakiem koziego sera. W akompaniamencie dodatków w postaci marynowanych kurek, patisona i płatków storczyka powstaje prawdziwa poezja smaków.

Po tej ciekawej kompozycji smakowej naszła nas ochota na tradycyjne, pomorskie smaki. Skusiliśmy się na przystawkę ze śledzia. Śledź marynowany ma to do siebie, że dobrze czuje się zarówno w wytrawnym, jak i słodkim towarzystwie. Klasyka zestawienia to śledź z jabłkami. W Tłustej Kaczce proponowany jest w nieco unowocześnionej wersji: w domowym occie jabłkowym, tymianku i jabłkach podany na galaretce jabłkowej z musem chrzanowym, chrupkami z młodych ziemniaków  i sorbetem z ogórka kiszonego. Po zjedzeniu przychodzi nam do głowy jedna myśl: absolutny balans między smakami: idealnie słodki, lekko kwaśny, słony jak przystało i delikatnie pikantny.

Zachwycił nas również krem ze szczawiu z dodatkiem pokrzywy. Pamiętamy zresztą, że od najmłodszych lat mama powtarzała, że co zielone, to zdrowe. My dodajemy, że i dobre. Nie ma tu mowy o banalnej zupie, a jajko sous vide nadaje kremowi cudownego aksamitnego smaku.

Trudno było zdecydować się na główne danie, gdyż wszystkie pozycje w karcie wyglądają na pyszne. Wybór padł na podwędzaną pierś kaczki z polentą w akompaniamencie truskawek, botwiny z potrawką z podrobów kaczych, malin, octu balsamicznego i zielonego pieprzu. Dla wszystkich wielbicieli kaczki ta propozycja będzie nie lada rarytasem a jej smak w pamięci pozostanie na długo. Mięso w smaku doskonale komponowało się  ze słodyczą truskawek i malin a doprawienie całości octem balsamicznym i zielonym pieprzem dodawało jej charakteru i pikanterii.

Jako kolejną propozycję na danie główne wzięliśmy pod nóż glazurowane policzki wieprzowe sous vide  czyli wolno gotowane w warunkach próźniowych, peklowane i gotowane ozory na potrawce z młodej kapusty i bekonu podane z babką ziemniaczaną. Był to wybór, na który nakierował nas szef kuchni i zdecydowanie była to słuszna decyzja. Mięso policzków niesamowicie delikatne. Rozpływało się w ustach. Babka ziemniaczana w tym przypadku również okazała się przepysznym dodatkiem a dla tych, którzy sądzą że ziemniak to nudne warzywo gorąco namawiamy aby spróbowali tego dania. Nic bardziej mylnego.

Są tacy, dla których ulubioną cześć posiłku stanowi deser. My, choć cenimy równie mocno słodkie i wytrawne smaki, zawsze czekamy na ten moment z niecierpliwością dziecka na twarzy. Jeśli lubicie białą czekoladę musicie, spróbować mus, który jest tu serwowany. Mus z białej czekolady i wanilii z malinami i lodami z palonej białej czekolady to prawdziwe biało -czekoladowe szaleństwo! Jej słodycz świetnie przełamuje kwasowość malin.

Po tej wizycie w restauracji Tłusta Kaczka czujemy się odprężeni. Dobre jedzenie, atmosfera miejsca. Czego więcej chcieć od świetniej restauracji?

Plastry pieczonego buraka z płatkami koziego sera, marynowanymi kurkami, patisonem,  płatkami storczyka i pudrem z oliwy ekstra virgin 18 zł
Krem ze szczawiu i młodej pokrzywy z młodym szczawikiem zajęczym  jajkiem sous vide 17 zł
Podwędzana pierś kaczki z polentą, truskawkami, botwiną i potrawką z podrobów kaczych, malin, octu balsamicznego i zielonego pieprzu 48 zł
Glazurowane policzki wieprzowe sous vide, peklowane i gotowane ozory na potrawce z młodej kapusty i bekonu podane z babką ziemniaczaną 36 zł
Śledź marynowany w domowym occie jabłkowym, tymianku i jabłkach podany na galaretce jabłkowej z musem chrzanowym, chrupkami z młodych ziemniaków  i sorbetem z ogórka kiszonego  24 zł
Mus z białej czekolady i wanilii z malinami i lodami z palonej białej czekolady 18 zł

Tekst i zdjęcia: Joanna Ogórek

Advertisements
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s